Współpraca pomiędzy poszczególnymi uczestnikami współzawodnictwa indywidualnego jest wykluczana

Dzieje się tak, gdy we współzawodnictwie tym uczniowie nie ponoszą odpowiedzialności zbiorowej za odniesiony sukces. Dlatego też współzawodnictwo indywidualne powinno stanowić raczej rzadkie zjawisko w życiu szkolnym. Trudno jednak uznać je za zjawisko zupełnie zbędne w szkole. Ujemne z wychowawczego punktu widzenia skutki, jakie pociąga za sobą współzawodnictwo indywidualne, można odpowiednio stonować i ograniczyć ich szkodliwość. Możliwości ograniczenia ujemnych następstw współzawodnictwa indywidualnego polegają m.in. na tym, że: nagradzamy uczniów nie tyle według zdolności, ile według ich osobistego wkładu pracy, samozaparcia i dobrych chęci, nie przeciwstawiamy uczniów wyróżnionych we współzawodnictwie pozostałym uczniom z klasy, lecz zachęcamy wszystkich do dalszego wysiłku i uczymy, o ile to tylko możliwe, radości z cudzego zwycięstwa, nie wyzwalamy przesadnie ambicji uczniów, np. przez wypisywanie nazwisk poszczególnych „zwycięzców” w gazetkach ściennych lub wyczytywanie ich imion i nazwisk w obecności innych klas czy też całej szkoły; praktyka taka wskazana jest w przypadku zwycięstwa zespołowego.

Cześć, mam na imię Henryk i od wielu lat jestem ojcem. Moja żona namówiła mnie, abym założył tego bloga i dzielić się z wami swoją wiedzą, którą posiadam 🙂 Zapraszam Cię do miłej lektury mojego bloga!