Jednym ze źródeł niebezpieczeństw deformujących psychikę nauczycieli

Niedosyt ich kontaktów z dojrzałymi intelektualnie i społecznie ludźmi. „Fakt, że jak pisze W. D. Wall większość z nich przychodzi ze szkoły na uniwersytet lub do uczelni pedagogicznych, aby potem wrócić do szkoły, może pozbawić ich różnych kontaktów z ludźmi, które przyspieszają dojrzewanie w końcu okresu młodzieńczego i na początku wieku dojrzałego. Jest więc zupełnie możliwe, że przynajmniej niektórzy członkowie grona nauczycielskiego danej szkoły nie osiągnęli wystarczającego obiektywizmu osobistego i nie potrafią w swych kontaktach z uczniami, kolegami lub dyrektorem szkoły zrozumieć i opanować tkwiących w nich jeszcze elementów infantylnych”. Częste przebywanie z dziećmi naraża nauczyciela na nieustanny proces identyfikowania się z nimi, przyjmowanie niektórych ich manier i kaprysów. Niektóre dzieci „mogą mu narzucać postawy i przesądy kultywowane w ich własnych rodzinach”. Nie jest również rzeczą wykluczoną, że „kompleksy zazdrości lub wrogości, ambiwalentne uczucia miłości i nienawiści doznawane niegdyś w stosunku do brata lub siostry, warunkują częściowo sposób, w jaki ocenia on ucznia i jego reakcje wobec siebie”.

Cześć, mam na imię Henryk i od wielu lat jestem ojcem. Moja żona namówiła mnie, abym założył tego bloga i dzielić się z wami swoją wiedzą, którą posiadam 🙂 Zapraszam Cię do miłej lektury mojego bloga!